ASG > Kodeks

=KULTURA ROZGRYWKI=

(1/2) > >>

ejs:
kozi:
prosze o dyskusje na temat
1. jak wyeliminować terminatorstwo przypadkowe jak i abicjonalne Razz
2. na temat zagadnien typu
- strzały zza rogu (bez patrzenia gdzie sie strzela)
- strzały z bliskiej odległosci

prosze o posty raczej jak zaradzic, jak zapobiegać, moze wprowadzic jakies miejscowe uzgodnienia - zasady?

ejs:
o do terminatorstwa powinno się wskazywać i chalić osoby przyznające się do przyjęcia kulki. Chodzi mi o przypadki kontrowersyjne takie jak trafienie w palec czy muśnięcie.

Jednocześnie już na strzelance, co do osób ewidentnie terminatorujących zastosować:

1) "napiętnowanie" w stylu: "słuchaj stary/chłopcze przyjąłes 5 kulek na plecy jeszcze raz, a wywale pół maga" i przymusowy postój dla delikwenta na jedną rozgrywkę

2) jeżeli sytuacja się powtarza na strzelance postawienie ultimatum:
"albo się bawisz albo znajdujesz sobie na dziś inne zajęcia ( i twoja drużyna też )" <- w tym wypadku można by zagadać także z ew. dowódcą ekipy pod którą delikwent podpada

zamrok:
a tylko dodam że strzelanie zza rogu wystawiajac reke z bronia bez patrzenia gdzie sie strzela praktykowane jest chyba tylko w polsce Smile
na którymś zlocie szwedzi czy jacyś inni bardziej cywilizowani europejczycy bardzo sie zdziwili widząc takie cos i nawet zglosili protest do organizatora
asg to nie walka o życie gdzie z ostrą bronia nie mialbym skrupółów praktykowania tego typu strzalów ...w naszej zabawie w ten sposób mozna komuś zrobić krzywde

także bądżmy bardziej cywilizowani i za ręką z giwerą niech idzie głowa aby mieć pewność że nie przystawiamy giwerki kolesiowi 10 cm przed tważą

licky:
oz, co do czasami kademu zdarza sie nie poczuc kulki. Dla mnie waznijesze sa konsekwencje- jak ostatnio trafiony przeciwnik, krorym przestano sie interesowac z racji jego zdjecia obszedl grupe i zaatakowal od tylu. Mysle, ze sprawa bedzie sie rozjasniac w miare wzrostu temperatury na zewnatrz. Po sobie wiem, ze czesto nic nie czuc. Na zatwardzialych terminatorow podoba mi sie pomysl Ejsa- jedna runda bez udzialu w grze. I moze by tak instytucja sedziego?
A strzaly zza rogu czasem sam wykonywalem, i wiecej nie bede- skladam miazdzaca samokrytyke, i sadze, ze wystarczy ogloszenie tego przed rozgrywka- za zlamanie tej zasady- jedna runda kary.

postrzały w głowę:
Taka zabawa - strzały w głowę należy wliczyć w koszty... wiem tyle, ze czegokolwiek by nie ustalono to i tak przypadków nie da się uniknąć i dlatego właśnie jest bardzo restrykcyjne podejście do noszenia ochrony oczu w tym hobby. Przecież nikt chce strzelić nikomu specjalnie w twarz. Drugie spojrzenie to są mocne i (dość) tanie repliki (rugery i socomy, a z elektryków mp5tki CA) - to ich dotyczy się większość strzałów zza rogu (Ci co byli pierwszego pamiętają postrzał dowódcy BC w twarz z odległości 3 metrów z którkiego rugera, a także złamany ząb gergarta).

A wystawiając głowę zza drzewa nie należy spodziewać się postrzału w tyłek...

Borys:
No to tak.
W rycerstwie okładaliśmy się żelaztwem i każdy uważał zeby nie przegiąć, chociaż zasadą przyjętą było że jak dostałem to z własnej winy ( bo się nie obroniłem - chi chi mam 2 ślady ).
Ale jak wszędzie zdażali śię popaprańcy któży na wzór CONANA lecieli z pianą i walili tak jakby chcieli zabić.
I tu podpowiedź.
Parę lat temu na Grunwldzie wyskoczył gość z mieczem dwóręcznym i zaczął lać chłopaka. Temu tarcza zaczęła opadać coraz niżej i niżej, klęknął - a ten wali dalej jak poje...any - no i doszło do wypadku.
Po bitwie ów ranny pokazał poj..ba który mu to zrobił..... i zebrało się towarzystwo złapali go i lali czym kto miał.
Gość "lekko" obity i pokrwawiony pojechał do domu i miał  wilczy bilet na imprezy.
Reasumując TERMINATOROM proponuję serię z czegoś co ma ponad 300fps na gołą dupę ( no ostatecznie mogą być plecy ),
lub po prostu wybatożyć żyć.

cd-rom:
Warto sie nad tym zastanowić
Napewno dla terminaatorów wprowadzić zakaz gry na rundke czy dwie
Warto też sie zastanowić co jest terminatorstwem- często jest tak że chowa sie za jakąś scianą suchych traw i jakaś kulka która już praktycnzie sie przeczołgała i dotknela palca czy munduru bez zadnego inpetu czy można to nazwać terminatorstwem.
Co innego jak ewidentnei i widać i słychać że ktoś dostał a leci dalej a co innego jak ktoś na ślepo wali po krzaczorach i przypadkiem dostal ktoś. Trzeba by to ustalić jasno, bo są osoby które traktuja to jako śmierć a inne jako życzie dalej


kozi:
cd-rom
nalezy odróźnic "przypadkowe oszustwo" od ewidentnego terminatorstwa, sam napewno wiesz ze to znaczna roznica

ale imho jesli ktos siedzi w tej trawie i wie ze kulka jakas go dotknela chocby sznurowke butow to grzecznie bylo by jednak sie przyznac:)

Borys:
Popieram Koziego.
Jeżeli ktoś siedzi w krzaczorach, a jakiś gościu "przypadkowo" walnie serie z kałacha ( ostrego ) to na bank tego siedzącego skosi.
Zresztą i tak cała sprawa z trafieniami opiera się na ZAUFANIU - więc DBAJMY aby tego zaufania nie STRACIĆ bo nikt nie będzie się z nami BAWIŁ.
Na strzelance na której byłem gość krzyknął że dostałem ( nie poczułem przez grube łachy nic, a słyszałem terkot giwery ) ale był w takiej pozycji ze założyłem ze faktycznie mnie trafił. Chociaż z drugiej strony można by tego nadużywać - walić w niebo i krzyczeć: e dostałeś ; e ty też dostałeś ; e a ty czemu się nie kładziesz.
Więc ponownie podkreślić należy ze najważniejsze jest ZAUFANIE.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej